Jako czytelnik Darmowego Biuletynu CzasNaE-Biznes
co 3 dni otrzymasz jedną z ponad 600 lekcji o tematyce e-biznes, e-marketing lub e-commerce!!
Ponad 4 lata nieustającej e-biznesowej edukacji!
Otrzymasz też link do 5 darmowych e-booków.
Jeden z Uczestników Coachingu Internetowy Milioner zastanawiał się, jak publikować cennik na stronie www.
Uczestnik ten świadczy usługi dla firm na zamówienie na konkurencyjnym rynku.
Większość konkurentów nie publikuje cennika - podają telefon i e-mail.
Problem z takim rozwiązaniem jest taki, że sprzedawca musi z Klientem wymienić czasami wiele telefonów i e-maili aby ustalić dokładną specyfikację, wybrać odpowiednie materiały itd.
Zasugerowałem na jednym z naszych spotkań coachingowych, aby cennik udostępniać on-line, ale po wpisaniu się na listę adresową. Oczywiście opcja dzwonienia i mailowania musi pozostać.
Dlaczego tak?
Sądzę, że wiele jest takich osób, jak ja, które nie lubią dzwonić, aby się dowiedzieć szczegółów.
Ja do tego jestem wzrokowcem (duża część populacji też) i nie potrafię zrozumieć ani zapamiętać parametrów technicznych podawanych mi przez telefon.
Na marginesie. Denerwuje mnie, gdy operatorzy Orange próbują sprzedać mi kolejny telefon koniecznie podczas rozmowy telefonicznej i za nic nie mogą wysłać mi specyfikacji e-mailem.
Wracając do naszego przypadku. Trudno jest też zadać pytanie e-mailem, gdy nie mamy pojęcia o żadnych specyfikacjach ani cenach.
Uczestnik Milionera zrobił, jak mu poleciłem.
Efekt?
Po pierwsze - od razu ludzie zaczęli się zapisywać na listę adresową.
Teraz to nie są telefony od osób, które nie chcą się przedstawić, ani e-maile od osób, które nie wyraziły zgody na korespondencję marketingową. Teraz jest to normalna lista adresowa, z której dochody będzie można czerpać przez lata.
Po drugie - zaczęły się pojawiać zamówienia z bardzo dokładną specyfikacją.
Ponieważ nasz Uczestnik udostępnia BARDZO rozbudowane cenniki ze wszelkimi wariantami, Klienci mogą spokojnie przemyśleć wiele kombinacji. Dzięki temu zgłaszają się do sprzedawcy z gotową specyfikacją.
Czas obsługi niektórych zamówień drastycznie zmalał - dzięki temu sprzedawcy mają go więcej na obsługę innych klientów.
Taka drobna zmiana przekłada się na dziesiątki tysięcy złotych rocznie zwiększonego dochodu (więcej zleceń, tańsza ich obsługa).
Pamiętaj. Nie zmuszaj Klienta, aby dzwonił albo do Ciebie pisał. Niektórzy tego nie lubią do tego stopnia, że wybiorą droższego dostawcę, który poda im specyfikację bez potrzeby kontaktu ze sprzedawcą. Ja sam należę do takich osób.
pozdrawiam, Piotr Majewski
P.S. Na początku 2010 ruszam z 4 edycją IM. Udział ograniczam wyłącznie do właścicieli firm.
Witam, ja również nie lubie ukrywania cen i namawia do kontaktu w celu poznania szczegówów. Lubie jasno określone inferomacje, które dają mi czas do namysłu i podjęcia wyboru.
Sugestia jest jak bajbardziej trafna w przyszlości zastosuję ją przy budowaniu swojej strony Internetowej.
Uważam, że ceny trzeba pokazać a pomysł jest dobry.
Ja u konspiratorów nie kupuję i wydzwaniać nie mam zamiaru. Dobrze by również było gdyby towary techniczne miały bardziej szczegółową specyfikację bo rozmowa z dyżurnym handlowcem nic nie daje. On się na tym nie zna a klient nie kupi w ciemno. Co do wpisywania się na listę to i tak sklepy wymagają rejestracji a niektóre nawet życzą sobie pisemnego porównania cen z innymi serwisami !!!!
Oferując klientom moje kursy, nie podaję cen, ponieważ są one uzależnione od miejsca przeprowadzanych kursów;
można przecież podać kilka wersji - nie pomyślałam o tym.
Rzeczywiscie, warto rozwazyc takie rozwiazanie. Zastanawiam sie tylko co w przypadku, jesli konkurencja oficjalnie podaje cenniki, czy w tej sytuacji potencjalni klienci sie nie zniecheca przez fakt zapisywania sie na liste...
Ja miałem odwrotną sytuację. Konkurencja znała ceny, zresztą moje zawsze były wyższe. Natomiast klienci podobnie, jak w przykładzie cen nie znają, bo oferuję złożone systemy na zamówienie, indywidualna konfiguracja itd. Ja umieściłem kilka elementów na stronie:
- specyfikację produktów i oficjalne ceny producenta
- konfigurację na przykładowy (średni) system
- kalkulator automatycznie generujący ofertę na miarę (klient podaje podstawowe dane o oczekiwaniach)
Efekt? Od kilku lat nie miałem prośby "proszę mi coś o tym opowiedzieć, jakie są możliwości itd". Nie ma prawie telefonów do biura od klientów - piszą maile. Jak już się zgłaszają to po aktualizację tej automatycznej oferty, czyli wiem, że akceptują poziom kosztów i moją firmę.
sam zastanawiałem się od jakiegoś czasu jak można cennik usług opublikować tak żeby inne firmy nie mogły z niego skorzystać konkurując ze mną u klienta a potencjalny klient mógł sobie określić orientacyjne koszty usług. Sam lubię znać ceny zanim zacznę rozmawiać o kupnie i "spinam się" kiedy ktoś ukrywa ceny (zazwyczaj rezygnuję z zakupu nawet gdyby była to najlepsza oferta na rynku - jak dla mnie ukryta cena = "jakieś problemy"). Ten pomysł jest bardzo dobry i oprócz tego, że daje klientowi możliwość poznać nasze ceny to dodatkowo budujemy dzięki niemu listę adresową. Ja mam jedno zastrzeżenie - sam nie lubię rejestrować się gdziekolwiek ze względu na tony spamu, które później otrzymuję. Podejrzewam, że takich jak ja jest więcej
(Komentowany post) Bardzo ciekawe rozwiązanie. Myślę, że wielu klientów zapamięta tego sprzedawcę bo wyróżnił sie w ten sposób z rzeszy konspiratorów, którzy nie budzą zaufania takim prezentowaniem oferty. Pozdrawiam Bożena
(Komentowany post) Witam! Bardzo ciekawa sugestia. Przecież i tak wszyscy kiedyś cenę podają. A szkoda, że czasami nie ma takiej informacji podanej od razu, bo człowiek mniej czasu traciłby na dowiadywanie się, sprawdzanie itp. Sam muszę sprawdzić skuteczność tej formy. Pozdrawiam
Wciąż Piotrze borykam się z Twoim e-learningiem i nie wiem kiedy te kłopoty się skończą . Szczerze jedynie co trzymie mnie przy Tobie jest ten newsletter, bo z coachingów nie mogę skorzystać. Kiedyś zastanawiałem się ja utworzyć własną stronę taką jak Ty ale bardziej zaangażować się w delegowanie zadań dla znajomych za procent od zysków. Masz dużo wspolnego z historią Cybulskiego i Kokanie.pl. Pozdrawiam i mam nadzieję że kiedyś zmienisz ten system naprawdę informacyjno-coachingowy system z multimediami i wrócili Twoje radio z audycjami. Mogę poprowadzić parę audycji o ZUSie i nie daniu się w butelkę ze swoimi pieniędźmi które codzień przepadają.
Piotr Majewski.
Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego książka o e-biznesie.
Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce - FIRMA XXI WIEKU - z którego skorzystało 1900 osób.