Oto moje prognozy dla rynku internetowego w nadchodzÄ…cym czasie:
E-handel
Mimo iż
sklepy internetowe informują, że nie odczuły bardzo kryzysu i obroty cały czas rosną, to moja obserwacja rynku handlu internetowego wskazuje na znaczną zmianę struktury "e-koszyka".
Klienci zdecydowanie mniej chętnie niż w 2008 roku kupują produkty i usługi typu premium, wybierając raczej te tańsze.
Polacy nie przestali kupować, ale wydają
pieniÄ…dze ostrożniej. 2009 może wiÄ™c być paradoksalnie dobrym rokiem dla tych przedstawicieli e-handlu, którzy skupiajÄ… siÄ™ na dostarczaniu tanich produktów i usÅ‚ug.
Sądzę, że obroty w
e-handlu wzrosnÄ… w tym roku zabierajÄ…c kolejne pieniÄ…dze tradycyjnym sklepom.
Web 2.0
Gorzej widzÄ™ sytuacjÄ™ serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych, których pozycja
wynika z niepoliczalnej wartoÅ›ci zarejestrowanych użytkowników, a nie z pomysÅ‚u na biznes o stabilnych podstawach.
Jestem przekonany, że najpóźniej w 2010 roku bÄ™dziemy mieli kolejnych krach dot.comów, tym razem jednak bÄ™dzie to krach web 2.0.
JeÅ›li w 2009 albo w 2010 roku którykolwiek z dużych serwisów spoÅ‚ecznoÅ›ciowych wejdzie na gieÅ‚dÄ™, oberwie mu siÄ™ tak samo,
jak classmates.com i bÄ™dzie to poczÄ…tek koÅ„ca baÅ„ki web 2.0, która dzisiaj nie różni siÄ™ niczym od sytuacji sprzed 2000 roku -
portale wycenianie na setki milionów, czy nawet miliardy dolarów, które nie zarabiajÄ… i raczej
zarabiać prędko nie będą.
Model biznesowy portali web 2.0 - zarabiamy na reklamie - jest skazany na porażkÄ™, ponieważ ich użytkownicy majÄ… inny Chwilowy Stan Emocjonalny (opisany już w CNEB). Oni nie szukajÄ… rozwiÄ…zaÅ„ (tak, jak w Google, które na reklamie zarabia miliardy), ale rozrywki i przyjaźni. Nasza-klasa i spóÅ‚ka zdajÄ… siÄ™ jednak tego nie widzieć - vide integracja n-k.
pl z
allegro.
pl i fotka.
pl ze Åšwistakiem.
Google zarabia na reklamie, ponieważ ludzie korzystajÄ… z Google w celu znalezienia rozwiÄ…zaÅ„ swoich problemów, jakie by one nie byÅ‚y. MajÄ… wiÄ™c odpowiedni Chwilowy Stan Emocjonalny, aby coÅ› im sprzedać.
Serwisy społecznościowe
są jak pub, dyskoteka czy restauracja. Idziemy tam, by fajnie spędzić czas w towarzystwie ludzi - niekoniecznie znajomych. W takich miejscach można
sprzedaż alkohol, ew coś do jedzenia.
Wyobraź sobie teraz, że idziesz do pubu ze znajomymi, a w barze na póÅ‚kach obok alkoholu stojÄ… pudeÅ‚ka z podpaskami, laptopy, telewizory itp. KupiÅ‚byÅ›? Ta sama sytuacja, ale teraz kelner proponuje Ci drinka oraz zaÅ‚ożenie lokaty w banku. ZaÅ‚ożyÅ‚byÅ›?
Nie. Ponieważ nie to masz w tej sytuacji w głowie.
Reklamy w serwisach społecznościowych to nic innego, jak
sprzedawanie w barze sprzÄ™tu RTV oraz usÅ‚ug finansowych. To nie idzie w parze i iść pewnie dÅ‚ugo nie bÄ™dzie. Dowód? YouTube.com nie zarabia tak, jakby tego Google sobie życzyÅ‚o. Powód? DokÅ‚adnie ta sama sytuacja, jak w naszej-klasie.
Albo serwisy web 2.0 to zrozumieją, albo są skazane na śmierć, gdy krach nadejdzie, a na pewno nadejdzie, bo na dłuższą metę wycenianie czegoś, co nie zarabia i zarabiać raczej nie będzie tak wysoko musi się skończyć.
Jest na Å›wiecie przynajmniej jedna firma, która robi to, co powinny robić portale web 2.0, aby zarabiać. Ale o tym innym razem.
Piotr Majewski.
Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jest redaktorem CzasNaE-Biznes. Pod takim samym tytułem została wydana jego
książka o e-biznesie.
Zaprojektował od strony merytorycznej największy program szkoleniowy z zakresu e-biznesu w Polsce - FIRMA XXI WIEKU - z którego skorzystało 1900 osób.
Należą do niego również system mailingowy impleBOT.pl, oraz platformy sprzedające szkolenia e-learningowe (Ekademia.pl) i szablony stron www (WebHandel.pl).